Powrót na stone główną

STRONA GŁÓWNA

• Wstęp
• Postacie leku roślinnego
• Artykuły
• Materiały do nauki
• Linki
• Historia strony
• Książka adresowa farmacja 2003
• Nota autorska


Szukaj w serwisie:


Reklama

STRONA GŁÓWNA FITOCHEMIA ALKALOIDY

Opieka farmaceutyczna w polskich realiach

Artykuł ten napisałem dla czasopisma Manager Apteki.

Wielu z nas, zwłaszcza tych młodszych aptekarzy, rozpoczyna życie zawodowe z przekonaniem o pewnej misji, do której miały przygotować nas ciężkie, pięcioletnie studia. Po krótkim czasie okazuje się jednak, że wiedza wpojona nam na naszej Alma Mater nie przystaje do rzeczywistych wymagań pacjentów w stosunku do nas. Setki godzin poświęconych na naukę fizjologii człowieka, czy mechanizmów działania leków wydają się być nieprzydatne w osiedlowej aptece. Zapewne podobne odczucia mieli również twórcy idei Opieki Farmaceutycznej (OF). Doszli oni jednak do wniosku, że wiedza nabyta na studiach nie powinna się marnować i wpadli na pomysł w jaki sposób i w jakiej formie wykorzystać ją w aptece praktycznie - tak, żeby wiedza farmaceuty przyniosła konkretne korzyści dla ich pacjentów. Idea ta powstała w USA i w ostatnim dziesięcioleciu dotarła również i do nas. Początkowo i tu spotykała się z dużym entuzjazmem. Wkrótce okazało się jednak, że bardzo niewielu aptekarzy spróbowało wprowadzić ją w życie. Warto więc zastanowić się dlaczego tak jest i czy ta interesująca idea ma szanse szerszego rozpowszechnienia się w naszym społeczeństwie.

Cele OF

Celem klasycznie rozumianej opieki farmaceutycznej jest zapewnienie odpowiedniej farmakoterapii. Zgodnie z koncepcją jaka prezentuje się obecnie w polskich publikacjach na temat OF, powinna ona polegać na rozpoznawaniu i rozwiązywaniu potencjalnych i rzeczywistych problemów lekowych. Proces ten w dużym skrócie ma być realizowany w postaci cyklicznych spotkań farmaceuty z pacjentami, prowadzeniu systematycznej dokumentacji procesu leczenia i wspólnym rozwiązywaniu problemów lekowych. Działania te mają doprowadzić do poprawy procesu farmakoterapii, co dla pacjenta przekłada się na wymierne korzyści np.: szybsze wyleczenie, czy lepsza kontrola stanu choroby. Poprawia się też monitorowanie u pacjentów działań ubocznych i niepożądanych leków, a więc rośnie bezpieczeństwo farmakoterapii. W szerszym, społecznym aspekcie, wprowadzenie nowej roli farmaceutów do łańcucha opieki nad pacjentem może być sposobem na obniżenie kosztów leczenia i odciążenie innych elementów systemu służby zdrowia.

Korzyści dla aptekarzy

Koncepcje opieki farmaceutycznej nie mówią wiele o potencjalnych korzyściach apteki i aptekarzy z wprowadzenia tego systemu leczenia. Nie ulega jednak wątpliwości, że skuteczne wprowadzenie opieki do wachlarza usług świadczonych przez apteki miałoby wpływ na poprawę podupadłego dzisiaj wizerunku aptekarstwa. Poza tym prestiżowym zyskiem nie bez znaczenia jest aspekt ekonomiczny - dzięki OF apteki mogłyby zyskać o wiele większe niż dotychczas przywiązanie pacjentów, a co za tym idzie, większą stabilność finansową. Sami farmaceuci skorzystaliby na tym poprzez pełniejsze wykorzystanie zdobytej wcześniej wiedzy i dalszy rozwój zawodowy. W związku z tak wieloma potencjalnymi korzyściami zagadnienie opieki farmaceutycznej stało się w naszym środowisku bardzo modne. Widać to szczególnie w ilości różnego rodzaju szkoleń z zakresu OF jakie towarzyszą kształceniu ustawicznemu i specjalizacji.

Przeszkody

Nie ulega więc wątpliwości, że wprowadzenie Opieki Farmaceutycznej powinno być korzystne zarówno dla pacjentów jak i aptekarzy. Pomimo to, apteki prowadzące tego typu działalność nie wyrastają jak grzyby po deszczu. Dzieje się tak zapewne z powodu wielu trudności i sporych nakładów jakie niesie ze sobą wprowadzenie OF w proponowanej do tej pory formie.
Zacznijmy chociażby od tego, że większość z istniejących obecnie aptek nie jest przygotowana lokalowo do prowadzenia OF. Brak jest w nich odpowiedniego pomieszczenia pozwalającego na swobodną rozmowę z pacjentem. W tym przypadku byłaby więc wymagana przebudowa, co nie zawsze jest możliwe ze względów technicznych czy ekonomicznych.
Innym elementem odstraszającym apteki od OF są koszty związane z zatrudnieniem, bądź oddelegowaniem pracownika do jego prowadzenia. Nie ma przy tym wątpliwości, że ze względu na czas jaki należy poświęcić pacjentowi farmaceuta ten przynosiłby mniejsze dochody niż jego kolega pracujący przy pierwszym stole. Powstają więc następne trudności natury ekonomicznej.

Pacjenci a opieka farmacełtyczna

Jednak moim zdaniem największą przeszkodą do wprowadzenia klasycznego modelu OF jest brak podstawowego motoru - zapotrzebowania na nią. Ta ciekawa dla farmaceutów koncepcja skierowana jest tak naprawdę głównie do pacjentów przewlekle chorych. W ich przypadku może spotkać się ze zrozumieniem i dawać im wymierne korzyści. Jeżeli chodzi o pozostałych pacjentów to problem polega na tym, że zdecydowana większość Polaków tak naprawdę w chwili obecnej nie chce ani nie potrzebuje od aptekarzy czegoś takiego jak OF. Traktują oni farmaceutę jedynie jako sprzedawcę, choć czasem korzystają z jego rad z reguły w przypadku lekkich dolegliwości czy też braku czasu na wizytę u lekarza. Większość z nich nie oczekuje jednak z naszej strony udziału w procesie leczenia, szczególnie poważniejszych chorób. O wiele większym zaufaniem darzą lekarzy i do nich tak naprawdę wolą zwracać się o poradę w kwestii swojego zdrowia i lekarstw. Takim osobom trudno będzie zaakceptować i zrozumieć nową rolę farmaceuty. Jeszcze większą trudność sprawi im zapewne zrozumienie jakiego rodzaju korzyści może przynieść im OF. W dużej części przypadków będą zapewne oczekiwali od farmaceuty tego samego co od lekarza, a więc leczenia, a nie rozwiązywania problemów lekowych.

Inną przeszkodą dla powszechniejszego rozwoju OF może być samo środowisko medyczne. Wydaje mi się, że sami lekarze mogą uznać, że OF wchodzi w zakres ich kompetencji. W związku z tym należy oczekiwać, że część z nich będzie raczej niechętna do podjęcia współpracy z farmaceutą. Również część naszego środowiska może nie zaakceptować modelu OF. Wynika to stąd, że pewna grupa farmaceutów (szczególnie tych starszych) nie jest przygotowana do roli, jaką stawia im OF, i prawdopodobnie nie będzie chciała się do niej przygotować.

Alternatywny model OF

Powyższe rozważania, a przede wszystkim brak do chwili obecnej OF w naszych aptekach, wskazuje na to, że klasyczny jej model nie ma w naszej rzeczywistości racji bytu. Jest ona pewną utopią, która, poza nielicznymi wyjątkami, nie będzie u nas funkcjonować jeszcze przez wiele lat – jeśli w ogóle kiedykolwiek będzie. Wydaje się więc, że OF w proponowanym dotąd modelu nie jest właściwą drogą na wykorzystanie potencjału farmaceutów. Sądzę za to, że trochę inaczej rozumiana postać OF jest jednak do zrealizowania w naszych, polskich, warunkach. Co więcej, jest tak naprawdę od zawsze praktykowana w aptekach - chodzi mi tutaj o praktyczne rozwiązywanie najczęstszych, drobnych problemów zdrowotnych naszych pacjentów, bez proponowanych nam w klasycznej formie OF szczegółowych wywiadów medycznych, zakładania kart i cyklicznych spotkań z nimi. Takie praktyczne rozwiązywanie problemów znacznie odbiega od prezentowanego w literaturze klasycznego modelu OF. Jest ono jednak, w pewien sposób, jego znacznie uproszoną formą, możliwą do akceptowania w naszych warunkach. Dlatego też szkolenia ciągłe czy specjalizacje powinny bardziej skupiać się na takim kształceniu i ugruntowywaniu wiedzy, aby pomagać nam właśnie w tym zakresie, a często roztrząsane w literaturze kwestie rozwiązywania problemów lekowych, czy prowadzenia dokumentacji w klasycznej postaci OF poświęcić o wiele mniej czasu.
Zdaję sobie sprawę, że znakomita większość pracujących w aptekach farmaceutów podziela moje zdanie na temat realności wprowadzenia klasycznej OF w Polsce. Pomimo to, w wielu publikacjach w prasie fachowej utopijność klasycznej OF w naszych warunkach zdaje się być niedostrzegana. Mam nadzieję, że ten artykuł zachęci wszystkich do przemyśleń i dalszej dyskusji w tej kwestii.

mgr farmacji Łukasz Ejsmont
Data: 2011-06-10


Webmaster Ejsmont Łukasz
© 2005-2017 Farmakognozja Online